Familo. Dziwaczny sklep.Dziwaczny Biznes.

Posted by on 21.11.2012 in Inwestycje, Narzędzia w necie | 12 komentarzy

Familo. Dziwaczny sklep.Dziwaczny Biznes.

Chciałbym Ci dziś opowiedzieć o dziwnym sklepie. Nazywa się Familo.
Tak naprawdę to jest on dziwaczny, ale czytając ten wpis pewnie sam/a
zrozumiesz o co mi chodzi.

Zapewne od jakiegoś już czasu, robisz własne zakupy.Masz swój ulubiony sklep, bądź kilka. Ulubionych, bądź mniej, sprzedawców czy sprzedawczynie, kasjerów bądź kasjerki.Ogólnie mówiąc, chodzisz ulubionymi ścieżkami, po prostu większość poukładana.

A co by było gdybyś z jakichś powodów musiał lub musiała przeprowadzić się do innego miejsca ?
Np z powodu zmiany pracy,lepszych perspektyw, nowego związku, spadku lub innych jeszcze tysiąca powodów.

Co by było. Nic, po prostu musisz tylko wszystko poukładać sobie od początku.

No chyba nie chcesz mi powiedzieć, że gdyby wiązało się to z poprawą Twoich warunków bytowych, nie zaryzykujesz.
Jak mus, to mus.
No dobrze, układasz sobie wszystko na nowo,znajdujesz inne sklepy, które Ci odpowiadają, nowych sprzedawców, może nawet nowe towary, bo tamtych Twoich ulubionych w tym nowym miejscu nie mają.
Mija kilka, może kilkanaście lat, właściciela sklepu to już znasz nawet z imienia.

Familo.Dziwny sklep.Pewnego dnia, akurat w Twoje urodziny ( co za zbieg okoliczności ), ten znajomy właściciel sklepu mówi Ci, że skoro już tak długo u niego kupujesz, dzięki Tobie stać go na wakacje, nowy samochód i inne przyjemności życia, o zwykłym utrzymaniu jego rodziny nie wspominając.
Dlatego on postanowił, ze od dziś ( akurat w Twoje urodziny ! ), możesz kupować u niego 20 % taniej.
Po namyśle stwierdza, że nawet 30 %.
Ten sklep to spożywczak.

Jak to usłyszeli w drogerii, to zrobili to samo,chemię masz o 30 % taniej.
Oj, robić zaczyna się coraz dziwniej, bo to samo powiedzieli w warzywniaku oraz w sklepie dla zwierzaków.
Uszczypnąć ?

No dobra, dla uproszczenia przyjmijmy, ze te zakupy były w jednym sklepie wielobranżowym i tylko tam obniżyli Ci te ceny.
Rozumiem, że będziesz kupować tam gdzie nikt Ci nic nie obniżył 🙂
To tyle na razie o dziwnym sklepie.
O przepraszam, dziwacznym.

Teraz będzie o dziwnym Biznesie.
Wyobraź sobie, że zgłasza się do Ciebie w internecie, bo jakżeby inaczej,ktoś kto mówi Ci tak,
Słuchaj, nazywam się Familo, proponuję Ci biznes.
Idą ciężkie czasy, zapowiadają kryzys, zwolnienia w firmach, rób biznes. Własny.
Tak Ci mówi.

Patrzysz na niego i stwierdzasz,że nie znasz się na biznesie.
On mówi, że wszystkiego Cię nauczy.
Nie masz pieniędzy na rozkręcenie biznesu. On mówi, że nie musisz.
Co to za biznes?
Sklep.
Stwierdzasz, że nie masz pieniędzy na lokal, na towar, na pracowników i w ogóle boisz się ryzyka.
Gość patrzy na Ciebie dziwnie i mówi, że bierze na siebie wszystko,lokal,magazyn,transport, towar i ryzyko.

I wtedy przypominasz sobie,że przecież masz już sklep, w którym robisz zakupy 30 % taniej.
Mówisz mu o tym.

On na to, ze daje Ci 90 % taniej i dorzuca udział w zysku. Acha, to Twój sklep, Ty będziesz jego jedynym właścicielem.
Uuuuu. No to teraz pojechał po bandzie.

Robi się skomplikowanie ?
To jakiś sen, chore wymysły ? Urojenia ?
Sam bym w to nie uwierzył, gdybym nie spróbował.
Ale tak to działa.
Dziwaczny sklep Familo, w którym kupujesz to co musisz co dzień lub w miesiącu,kupujesz przez internet, o każdej, dowolnej porze dnia i nocy, kurier dostarcza Ci to do domu lub na dowolny adres w Polsce.
I to jest Twój sklep.

Jeśli opowiesz o tym swoim znajomym i zechcą tez robić tak wygodne zakupy dzięki Tobie, będziecie kupować coraz taniej,aż do 90 %, a jeśli oni też powiedzą swoim znajomym, to zaczniecie budować BIZNES, dziwaczny BIZNES Familo,
gdzie towar, magazyn, transport i ryzyko bierze na siebie firma Familo, a z wami dzieli się zyskiem, czyli wszyscy zarabiają.

Potraktuj to, jak konieczną przeprowadzkę do nowego miejsca, w celu poprawy warunków bytowych lub osiągnięcia wyższego poziomu życia.

Wybacz, może była to trochę chaotyczna opowieść, ale to skutek emocji, jakie wyzwala we mnie to przedsięwzięcie,Familo, zaskakując codziennie nowym swoim obliczem i nową odsłoną.
Bardziej uporządkowane, znajdziesz tu
http://familo-sk.pl/f/prezentacja-zm/piotrd
Przemyśl to i dołącz do fantastycznego Przedsięwzięcia Familo.
Nie czekaj na Urodziny.

PS Gdyby kiedyś znowu czekała Cię kolejna przeprowadzka, zabierasz tym razem, swój sklep ze sobą 🙂

Podoba Ci się ten wpis? Podziel się z innymi na Facebooku i na Google+:

12 komentarzy

  1. 21.11.2012

    No cóż, najtrudniej będzie zwykłemu zjadaczowi chleba uwierzyć, że takie cuda zdarzają się faktycznie. Ja to już wiem, bo zareagowałem przystąpieniem do tego biznesu od samego początku. Robię 6 zakupów w miesiącu z 90% rabatem i jeszcze coś zostaje „na górkę”. Dla mnie to biznes XXII wieku! Szkoda tylko, że nie wymyślili go kilkanaście lat wcześniej, mógłbym od dawna wygrzewać się zimą na Hawajach. Ale i tak za rok lub dwa będę to robił.

    • 21.11.2012

      Życzę Ci tego z całego serca 🙂

  2. 21.11.2012

    Bardzo mi się spodobało to określenie, że możesz zabrać swój sklep wszędzie gdzie się przeprowadzisz, pod warunkiem że będzie to kawałek polskiej ziemi (póki co, bo ekspansja na naszych sąsiadów już niedługo się zacznie 🙂 Ale nawet nie musisz się przeprowadzać, jedziesz gdzieś na tydzień lub dwa, np. pociągiem, nie bierzesz zakupów za sobą, ale przywozi Ci je kurier, pod adres gdzie akurat jesteś. Chyba jedynym ograniczeniem może być sytuacja, gdzie ktoś nie jest w stanie przewidzieć, gdzie będzie w najbliższych dniach, bo tak szybko się przemieszcza …

    • 21.11.2012

      Spoko, z czasem dojdziemy do tego,że kurier za Tobą nadąży 🙂

  3. 22.11.2012

    Faktycznie mnóstwo w tym wpisie emocji ale ten projekt właśnie tak działa na ludzi:-) Wchodzi w krew i zdobywa serca. Wcześniej bym pewnie pomyślała, że jakiś rozemocjonowany fantasta pisze o nierealnym sklepie, nierealnych możliwościach. Jednak wiem, że sklep jest jak najbardziej realny. Projekt działa w realnym świecie, towar przychodzi a firma już udziela rabatów do 90%. Pytania kto następny chce taki rabat i tą „górkę”? Ja oczywiście już się zgłosiłam. Każdy kto przeczyta Twój wpis nie ma wątpliwości że Ty również:-)

    • 25.11.2012

      No widzisz Agnieszko, a ludzie znowu się zaczynają czepiać cen i zbyt małego asortymentu 🙁
      nie widząc tego co się kryje pod powierzchnią i nie rozumiejąc, ze w Familo, to oni ustalają cenę, za którą będą kupować 🙂

  4. 25.11.2012

    No powiem Ci Piotrze dziwaczny sklep i dziwaczne jego przedstawienie, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wydaje się to wszystko proste, jednak jesteśmy tak skonstruowani, że jesteśmy przekonani, że musimy się ostro napracować, aby cokolwiek otrzymać i mamy tendencje do komplikowania, a wystarczy wziąć gotowca i działać. Ubolewam nad tym.

    • 25.11.2012

      Ubolewasz nad tym, że to takie proste, czy nad tym że ludzie tak to komplikują 🙂

  5. 25.11.2012

    Witaj Piotrze. Myślę, że tytuł tego artykułu wymyśliłeś w taki sposób, aby zainteresować nieznajomych i przemówić do ”niewierzących”. Termin ..niewierzący” nie ma nic wspólnego z religią, oczywiście. Można także przywołać skecz kabaretowy, w którym ojciec tłumaczy swojemu synkowi różnicę pomiędzy dziwny, a inny. Pozostańmy więc przy tym, że sklep Familo jest dziwny lub dziwaczny, bo jest inny niż wszystkie inne, jakie mogliśmy poznać dotychczas. I to właśnie jest najważniejsze. Familo jest innym sklepem, ponieważ płaci swoim klientom za to, że robią w nim zakupy i zajmują się marketingiem właśnie dla tego sklepu.
    Co z tego wynika, warto korzystać z Familo, bo jest inny niż pozostałe sklepy.

    • 25.11.2012

      Oj, Leszku, przejrzałeś mnie na wylot 🙂

  6. 08.08.2014

    Ciekawy sposób. Jedynie co mnie zastanawia na czym oni zarabiają i kiedy dosięgnę 50 % zniżki np. od czego to jest uwarunkowane.

    • 11.08.2014

      Mówiąc najprościej, firma zarabia na obrocie, jaki generują członkowie społeczności Familo,dokonując zakupów.
      Dodatkowo, dzieli się częścią zysku.
      Ale po szczegóły zapraszam do przejrzenia tej krótkiej prezentacji
      http://familo-sk.pl/f/prezentacja-zm/piotrd
      lub do osobistego kontaktu. 🙂

Przeczytaj poprzedni wpis:
starannie zapakowana paczka
Familo. Koniec podglądactwa :)

Co z tym Familo . Było wiele osób, które po zaproponowaniu przystąpienia do, wtedy jeszcze Klubu Konsumenta, http://www.piotrdudzinski.pl/to-moze-byc-prawdziwe-tsunami-w-polsce kręciły nosem,...

Zamknij